czwartek, 12 listopada 2015

Tapeta

Brązowa ściana w dawnej sypialni, teraz w pokoju mojego dziecka, spędzała mi sen z powiek. Postanowiłam zmierzyć się z tym problemem. Gdy zobaczyłam z jaką lekkością podchodzi do tapetowania Joasia z bloga www.mylittlewhitehome.blogspot.com postanowiłam i ja spróbować. Kupiłam tapetę z motywem cegły. Taka właśnie wydała mi się odpowiednia do pokoju nastolatka. Tapetowanie zajęło mi pół dnia. Pracowało się super, a jedynym mankamentem była w moim przypadku konieczność dopasowywania wzoru. Z racji, że jestem raczej oszczędna, musiałam resztki tapety jakoś wykorzystać. Zrobiłam sobie "murek" w przedpokoju oraz w sypialni, gdzie trzeba było jakoś zakryć dawną tablicę kredową. Myślę, że zmiany wyszły fajnie i nieskromnie mówiąc jestem
z siebie zadowolona.

tak było dawniej


tu w trakcie pracy (białe pasy pomalowałam w miejscu łączeń tapety dla pewności,że brąz gdzieś się nie przebije)


i efekt końcowy








...i ze słoneczkiem :)












A na koniec chciałam Wam pokazać moje ostatnie rękodzieło. Zawsze podobała mi się forma łapaczy snów. Chciałam uzyskać efekt takiej lekkości, ulotności. Misterna koroneczka w środku to dzieło mojej zdolnej koleżanki z pracy


4 komentarze:

  1. Bardzo fajny efekt! Te tapety wyglądają bardzo realistycznie! :)
    Ja tez się przymierzam do zrobienia łapacza :) Robiłaś na tamborku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tapeta miała być 3D i rzeczywiście daje wrażenie trójwymiarowości. A łapacz, z braku drutu, robiłam na tamborku. Właściwie na jego części wewnętrznej, drugą częścią podzieliłam się z koleżanką. Dziękuję, pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Takie tapety wyglądają bardzo naturalnie i dają wspaniały efekt, a łapacz snów jest bardzo delikatny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń