Witajcie! Powoli zaczynam myśleć o dekoracjach świątecznych. W tym trudnym czasie to sama przyjemność, pozwala oderwać się chociaż na chwilę od ponurej rzeczywistości. Zaczęłam od świecznika adwentowego. Lubię wykorzystywać w dekoracjach w sposób nieszablonowy przedmioty codziennego użytku. Dlatego do wykonania świecznika użyłam mini foremkę do pieczenia. Aby umocować świece wsypałam do niej sól. Na wierzch wystarczyło położyć mech, plaster cytryny i cynamon. Jak kto lubi. Ja najchętniej wykorzystuję naturalne materiały. Lubię prostotę i minimalizm. Lubię też rzadko wykorzystywane w dekoracjach czarne świece, które moim zdaniem są bardzo klimatyczne.
Do zrobienia dekoracji w szkle wykorzystałam szklany pojemnik. Za śnieg znów posłużyła mi sól kuchenna. W "śniegu" wystarczy umieścić jakiś mini motyw zimowy, oświetlić lampkami i gotowe! Uwielbiam tego typu dekoracje, są nieco bajkowe, a zimowa aranżacja pozwala wrócić do wspomnień zimy z dzieciństwa.
Draga Alicja,
OdpowiedzUsuńSuberbe decoratiuni! Este fermecatoare simplitatea, reusind sa transmita eleganta si bun gust.
Cele mai calde salutari,
Mia
Dziękuję, Mia. Zawsze lubiłam proste i naturalne dekoracje, tym bardziej, że wszystkie potrzebne materiały są pod ręką :)
UsuńUwielbiam takie minimalistyczne dekoracje, mają niesamowity urok. Czarne świece z kolorystycznie dobraną i tak nietypową podstawą wyglądają fenomenalnie. Kompozycja w szkle wygląda bardzo klimatycznie i widzę też choineczki z Pepco... super! Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję, Aniu. Tak, zdążyłam z tymi choineczkami w ostatnim momencie, były tylko dwa komplety, jestem przeszczęśliwa :) Ściskam mocno :)
UsuńSuper pomysł na adwentowe świece. Bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :))
Zaszalałam z tym czarnym kolorem, ale czasami warto przełamać schematy :)
Usuń