Skandynawski look całkowicie mnie opanował. Lubię ten styl za światło, prostotę, naturalność, za to, że można w nim każde wnętrze niezwykle łatwo zaaranżować. Gdy podglądam szwedzkie, czy norweskie domy, pierwsze co rzuca się w oczy to właśnie ta wszechobecna prostota. I co dziwne, kraje uchodzące za bardzo bogate, znane są przede wszystkim ze skromnych, prostych domów i mieszkań. I co jeszcze warto podkreślić, to to, że ten styl wcale nie odbiera naszym wnętrzom indywidualności. Możemy ten styl preferować a jednocześnie zachowywać to co jest tak bardzo nasze i stanowi o naszych osobistych upodobaniach. Możemy tu łączyć na różne sposoby i klasykę z nowoczesnością, i wykorzystywać to co akurat mamy pod ręką. Wszystko zależy od naszej inwencji i wyczucia .
To tyle rozważań.
Dzisiaj aranżowałam salon moimi nowymi drobiazgami. Jak dobrze, że istnieje Pepco.
A poniżej transfer na tkaninie, który poznawałyśmy na ostatnich zajęciach w Pracowni Rękodzieła SZOK. Powstała lniana zawieszka jajko