sobota, 9 grudnia 2017

Zasłony od święta i naturalne inspiracje

     Moje uwielbienie dla okien bez zasłon i firan zimą jakby nieco maleje. O tej porze roku staram się wszelkimi dostępnymi sposobami uprzytulnić i ocieplić mieszkanie. Zasłony, mimo że optycznie pomniejszają pomieszczenie, sprawiają, że wydaje się ono bardziej przytulne. I to mnie przekonało. Kiedyś w sh znalazłam granatowe płócienko (prześcieradło?), które urzekło mnie swoim granatowym kolorem. Nie wiedziałam, jak je wykorzystać, myślałam o obrusie, ale nie był to dobry pomysł. Któregoś dnia mnie olśniło i postanowiłam zrobić z niego dwie zasłonki. Efekt przerósł moje oczekiwania. Ciemnoniebieski kolor okazał się świetnym tłem dla naturalnych dekoracji świątecznych. Powoli już zaczynam dekorować dom świątecznie. Postanowiłam, że w tym roku rządzić będzie natura oraz zasada "mniej znaczy więcej". Z coraz większą obojętnością przechodzę obok sklepowych świecidełek, jakoś coraz mniej mi się podobają. Za to, gdybym tylko mogła i miała ku temu warunki, przyniosłabym do domu cały las. Uwielbiam gałązki sosny i modrzewia, szyszki, drewno, mech. Dlatego przed świętami z przyjemnością wybiorę się do lasu.
















w oknie kuchennym rośliny, drewniane gwiazdy i lampki






sobota, 2 grudnia 2017

Świecznik i kalendarz adwentowy dla zapracowanych

     Lubię dekoracje, których wykonanie nie pochłania zbyt wiele czasu, ale też nie obciąża zbytnio portfela, tym bardziej, że są to dekoracje " na chwilę". Lubię też wykorzystywać materiały recyklingowe, a w szczególności wszelkiego rodzaju słoiczki. Słoiki mają niesamowity potencjał a inspiracji w sieci na ich wykorzystanie jest całe mnóstwo. Szczególnie chętnie przeglądam Pinterest, gdzie można czerpać pomysły garściami. Właśnie tam znalazłam wiele inspiracji na świeczniki ze słoików. Ja miałam słoiki  o różnym kształcie (po oliwkach, jogurcie i koncentracie pomidorowym) i bardzo mi to pasowało do stworzenia świecznika adwentowego w minimalistycznym stylu. Czasu było niewiele, więc tylko nasypałam do szkiełek soli a talerz wysypałam orzeszkami. Wykorzystałam świeczki z zeszłego roku, więc jest bardziej eko. Cyferek już tutaj nie dodawałam, bo stwierdziłam, że już za wiele by się działo, a ma być przecież minimalistycznie.
     W przypadku kalendarza poszłam na łatwiznę i zrobiłam taki mniej więcej jak co roku. Zresztą, po cichu myślałam, że w tym roku mi się upiecze i nie będę musiała już go robić. W końcu trzynastolatki to już prawie dorośli, przynajmniej tak uważają. I tu się pomyliłam. Moje dziecko zakomunikowało mi, że marzy o takim kalendarzu ze słodkościami jak w ubiegłym roku. Trzeba było wziąć się do roboty. Kupiłam różne słodycze, na każdy dzień coś innego. Wykorzystałam resztki papierów jakie miałam i zrobiłam małe paczuszki. Wszystko wisi na gałązce, która jest takim moim "przydasiem" i zawsze się sprawdza w takich sytuacjach. W tym celu można też wykorzystać drewniany wieszak na ubrania. Całość przypomina mi nieco makramy w modnym stylu boho, więc jest bardzo na czasie:)









sobota, 18 listopada 2017

Drugie życie koca

     Zawsze podobały mi się koce z pomponami. Pompony sprawiają, że koc wydaje się bardziej mięsisty i przytulny. Poza tym takie koce wpisują się idealnie w modny styl boho.
     Mój koc przeleżał na dnie szafy parę lat i pewnie leżał by sobie tak dalej, gdyby mnie nagle nie olśniło. Postanowiłam dorobić mu pompony.
     Nie mam cierpliwości do robótek, które są czasochłonne, a do tego jeszcze monotonne. Lubię, gdy efekt metamorfozy pojawia się od razu i natychmiast. Tutaj, niestety, musiałam uzbroić się w cierpliwość. Kryzys nastąpił przy ósmym pomponiku, ale gdy udało mi się go opanować, dalej poszło jak z płatka.










sobota, 11 listopada 2017

Zasłonki w kuchni

     Tytułowe zasłonki to bynajmniej nie te okienne, tu pozostaję twardo przy swoich zasadach (jak najwięcej naturalnego światła) i pewnie długo się to nie zmieni. U mnie zasłonki trafiły, zupełnie przypadkowo, do szafek kuchennych. W ubiegłym tygodniu wyłamał się zawias w jednych z drzwiczek i nie mogłam ich zamknąć. Szafki kuchenne, jak wiecie, są już wiekowe, więc co jakiś czas ma prawo coś tam się popsuć. Nie chciałam inwestować w nowe zawiasy, bo kuchnia stoi w kolejce do remontu ( zaraz po łazience), więc ratowałam się półśrodkami. Wymyśliłam sobie zasłonki. Wykonanie było całkiem proste. Miałam kraciasty materiał z sh. Wystarczyło tylko przeciąć na pół, obszyć i zrobić tunelik. Do zawieszenia posłużyły mi stare drążki od kuchennych zazdrosek ( czasami warto chomikować takie rzeczy).  Zasłonki nieco odmieniły styl tego pomieszczenia. Właściwie trudno mi go nawet nazwać. Jest tu teraz trochę bardziej sielsko, trochę rustykalnie i trochę skandynawsko, a więc wszystkiego po trochu.
     W salonie natomiast niewielka zmiana, choć bardzo mnie cieszy. Pamiętacie moją asymetryczną mini galerię na ścianie? Coś mi w niej nie pasowało, więc postanowiłam ją nieco uporządkować wprowadzając górną linię obrazków. Teraz jest znacznie lepiej. Obrazki tworzą spójną całość i bez problemu będzie można jeszcze coś dodać. Plusem białych ścian jest to, że dziury po gwoździach można w każdej chwili zagipsować i nie zostają po nich ślady, więc w każdej chwili galerię można zaaranżować inaczej.









Galeria



sobota, 28 października 2017

Abażur z szalika

     Lubię szybkie i nieskomplikowane DIY, dlatego gdy wczoraj przyszedł mi do głowy pomysł na wykorzystanie nieużywanego szalika w roli abażura, zabrałam się natychmiast do działania.  Wykonanie zabrało mi niewiele czasu. Szerokość szalika odpowiadała wysokości abażura, więc nie było problemu z obszywaniem. Wystarczyło przyciąć odpowiedni kawałek, nałożyć na stary abażur, zszyć i gotowe! Takie sztuczne futerko jest wdzięcznym materiałem. Nie widać na nim miejsca zszycia, łatwo go wymodelować. Takie futerka wykorzystane do jesiennych i zimowych aranżacji potrafią znacznie ocieplić wnętrza i dają wrażenie przytulności.
     Do wykonania abażura można użyć innych "ciepłych" tkanin. Zrobione na szydełku, czy z wykorzystaniem pluszu też będą się świetnie prezentować i uprzytulnią nasz dom jesienią.