czwartek, 3 maja 2018

Działka

   Brakowało mi tych wolnych dni. Tym bardziej, że działka aż prosiła się o odrobinę uwagi. Po zimie zastałam kolejny raz przeciekający dach na altance i właściwie to było najgorsze czego moglam się spodziewać. Poza tym wszystko zarośnięte trawą i zielskiem, ale z tym uporałam się bez problemu.
Z dachem uporał się dekarz, więc mam nadzieję, że już nie będzie niespodzianek.  Teraz pozostaje tylko czekać na trochę lepszą pogodę, aby delektować się efektami majówkowej pracy. Uwielbiam to miejsce :)
   Wczoraj kupiłam niebieską farbę i przemalowałam stare ogrodowe krzesło. Rok temu malowałam na niebiesko starą ławkę i stolik. Bardzo polubiłam te niebieskie odcienie bo świetnie komponują się z zielenią i aż mnie korci żeby coś jeszcze zmalować. Może tym razem na zielono? Zainspirowały mnie moje działkowe kubki i siedzi mi w głowie taki mix kolorów. Może jeszcze w altance coś kolorowego powstanie. Tutaj mogę eksperymentować ile się da, bo właściwie nic nie można zepsuć, co najwyżej się przemaluje :)
















niedziela, 22 kwietnia 2018

Balkon

Wybaczcie mi długą nieobecność. Pochłonęły mnie całkowicie przygotowania do majowego remontu łazienki. Całą energię skupiłam na tym przedsięwzięciu, wpadłam w wir planowania i niezbędnych zakupów. Mam już wszystko oprócz... wanny, ale to zostawiam na sam koniec ze względu na gabaryty :)
Dzisiejszym postem otwieram sezon balkonowy. Przy takiej słonecznej pogodzie nie chce się ani chwili siedzieć w domu, więc jak tylko jest okazja to kawę piję na balkonie. W zeszłym roku motywem przewodnim aranżacji były zioła i pomidorki koktajlowe, jednym słowem ogród. W tym roku stawiam na las. Posadziłam małe tuje nawet do korytek. Trochę ryzykuję, bo nie wiem jak będą się czuły w tak małej przestrzeni. Jak na razie nic się nie dzieje i jestem dobrej myśli. Stare osłonki i korytka przemalowałam na czarno. Uważam, że czerń świetnie eksponuje rośliny i dodaje całości szyku.
I jak zwykle aranżując tą niewielką przestrzeń staram się udowodnić, że z każdego, nawet najmniejszego, balkonu da się zrobić miejsce sprzyjające wypoczynkowi. A im mniejsza jest ta przestrzeń to tym większe jest to wyzwanie :)













z różem też fajnie :)



niedziela, 1 kwietnia 2018

Wesołych Świąt !

    Kochani, święta tak szybko mijają, więc życzę Wam przede wszystkim, aby ta świąteczna atmosfera i radość zostały w Was na długo. Życzę Wam zdrowia, radości płynącej ze Zmartwychwstania, pogody ducha, nadziei, że dobro zawsze zwycięży. Odpocznijcie od codzienności i celebrujcie świąteczne chwile. 
Wesołego Alleluja!







niedziela, 25 marca 2018

Zające i pudrowy róż

    Pozostał tydzień do świąt, więc czas pomyśleć o świątecznych dekoracjach. U mnie rządzi natura
 i minimalizm, czyli nic nowego. No, może mała zmiana w postaci kropli koloru, który pojawia się w moim monochromatycznym wnętrzu. Sama sobie się dziwię, bo jest to róż,  a więc kolor, do którego zawsze podchodzę z rezerwą. Tym razem jednak bardzo mnie zauroczył. Taki delikatny kolor w połączeniu z wieloma czarnymi elementami wprowadza lekkość i świeżość, a to na wiosnę jak znalazł. A wystarczyło tylko przemalować gałki od kuchennych szuflad i zwykłą puszkę, aby wprowadzić ten mały kolorystyczny akcent. Dekoracje świąteczne to u mnie przede wszystkim zające zakupione w Pepco, którym zrobiłam całkiem przytulne gniazdko. Poza tym gałązki jabłoni przywiezione z działki, a na nich zawieszone pisanki. I jak co roku drewniana gąska i zając ze sklepu dla kreatywnych warsztat-24 . Nie mogło zabraknąć, oczywiście, wierzbowych bazi i bukszpanu, no i rzeżuchy :)



















sobota, 17 marca 2018

Półka ze skrzynki

    Przy okazji wiosennych porządków w szafach odkryłam starą skrzynkę na owoce, którą wiele lat temu ozdobiłam morskimi szablonami. Motywy już trochę niemodne, więc postanowiłam ją przemalować. Uwielbiam matową czarną farbę akrylową, więc nie mogło być inaczej, musiałam jej tutaj użyć. Malowałam sobie tą skrzynkę nie bardzo wiedząc, do czego mi się przyda. Jednak gdy pomalowałam i zobaczyłam jak pięknie gra z całą kuchnią, już wiedziałam, że lepszego miejsca jej nie znajdę. Wymyśliłam, że powieszę ją w roli półki. Jestem bardzo zadowolona z efektu. Półka wypełniła kącik, który wydawał mi się trochę pusty i zrównoważyła nieco proporcje na ścianie z szafkami. Jest też praktyczna, a przede wszystkim dekoracyjna. Myślę, że dekoracje będą się na niej często zmieniać. Już teraz chodzi mi po głowie pomysł na wykorzystanie jej do ekspozycji ziół :)














i skrzynka przed