sobota, 12 stycznia 2019

Artystyczne zapędy

   Moja nowa pasja całkowicie mnie pochłania. Mogłabym malować te swoje abstrakcje godzinami. Lubię przeglądać Pinterest w poszukiwaniu natchnienia, inspiracji, ciekawych połączeń kolorystycznych. Gdy zaczynam malować nie wiem co w rezultacie powstanie. Mam w głowie jakiś zarys, szukam odpowiednich barw a potem jakoś samo się dzieje.  Najfajniejsze jest mieszanie farb i szukanie ulubionych odcieni kolorów. Zachęcam Was do tego typu eksperymentów, bo to super zabawa, a przy tym odprężenie i relaks po ciężkim tygodniu, pozwala zebrać myśli i zatrzymać się na moment w tym życiowym pędzie.
   Postanowiłam, że wyeksponuję swoje prace w salonie. Lubię na nie patrzeć, więc czemu nie.
   Nad kanapą miałam wcześniej galerię przypadkowych obrazków, które w większości były zwykłymi wydrukami. Trochę już mi się znudziły, a poza tym zatęskniłam do minimalizmu. Teraz powiesiłam moje obrazki. Jest prosto, minimalistycznie, i jakby trochę więcej przestrzeni.









poniedziałek, 24 grudnia 2018

Życzenia

Kochani, życzę Wam cudownych świąt, pełnych miłości, dobroci,
domowego ciepła, spędzonych tak jak chcecie i lubicie najbardziej. 
Celebrujcie każdą chwilę 🎄




sobota, 22 grudnia 2018

Przed świętami

   W ramach małego przerywnika w przygotowaniach do świąt wpadam jeszcze na moment z paroma migawkami.
   Ostatnio w ramach przedświątecznych porządków musiałam wprowadzić choćby niewielką zmianę w kuchni. Padło na zasłonki w szafkach. Poprzednie, kraciaste, zbyt przytłaczały.  W moich materiałowych zapasach znalazłam całkiem fajne szare płótno, które na dodatek modnie się gniecie. Teraz całość wygląda spokojniej i bardziej naturalnie, czyli tak jak lubię najbardziej.
   W salonie przesunęłam nieco stół, aby zrobić przy nim więcej miejsca do świątecznego biesiadowania. Teraz kącik jadalniany jest bardziej przytulny i bardzo chętnie tu siadamy,  walcząc przy tym o najwygodniejsze miejsce na futrzastym krześle wiklinowym :)
   Gdzie tylko się da rozwieszam lampki i za ich pomocą tworzę świąteczny nastrój. Każdego wieczora zapalam też świece. Lubię tą magię światełek. A z braku kominka świąteczny klimat podkręci  ten wirtualny na ekranie telewizora :)
Trzeba naładować akumulatory, bo jutro czas na kulinarne wyzwania.









niedziela, 16 grudnia 2018

Drewienka

    Uwielbiam drewno. Jego proste formy, fakturę, zapach. Mało jednak mam drewnianych elementów w domu. Tym bardziej ucieszyły mnie otrzymane ostatnio prezenty. W piątek dostałam przesłodkie rękawice z drewna, a dzisiaj piękny drewniany plaster. Zobaczcie jak naturalnie wyglądają. Rękawice powiesiłam na oknie, zdjęłam je tylko do fotki, plaster wykorzystałam jako podstawę do świec. Przy okazji do zdjęć załapała się już choinka :)










sobota, 8 grudnia 2018

Przedświąteczne porządki

  Wzięłam się ostatnio za wielkie porządki. Lubię sprzątać, ale pod jednym warunkiem - muszą temu towarzyszyć choćby niewielkie zmiany. Dlatego mycie okien łączę że zmianą zasłon, odkurzanie półek i regałów że zmianą ułożenia książek czy innych rzeczy oraz pozbyciem się tego co niepotrzebne.
   W związku z coraz większą ilością kwiatów zrobiłam im też kącik z kwietnikiem w postaci starego ikeowskiego stolika. Teraz mają więcej miejsca a poprzedni mały stolik powędrował do przedpokoju.
   Pokój młodego też został poddany gruntownym porządkom i mam nadzieję, że przynajmniej do świąt ten stan się utrzyma. Teraz to pokój youtubera, fana grafiki komputerowej oraz świata e-sportu, więc ten styl musi tutaj dominować, żadnych zbędnych bibelotów. Dlatego z wielką ulgą pozbyliśmy się dwóch worków niepotrzebnych już drobiazgów.
   Nie byłabym sobą gdybym przy okazji czegoś szalonego nie wymyśliła. Otóż podczas sprzątania natknęłam się na stary zniszczony abażur. Chciałam go jeszcze jakoś wykorzystać, tym bardziej, że w wyobraźni widziałam moją lampkę w lekko zimowym anturażu. Z pomocą przyszła mi skarpetka, nadawała się do tego idealnie, i rozmiarowo, i wizualnie.
A w nagrodę za tyle pracy upiekłam pierniczki :)



















sobota, 1 grudnia 2018

Proste dekoracje adwentowe

    Jak wiecie, lubię dekorować dom prosto, minimalistycznie, używając często do dekoracji przedmiotów zaczerpniętych wprost z natury.
    Dzisiaj pomimo choroby ( właściwie przeziębienie to nie choroba) zmobilizowałam się do stworzenia świecznika adwentowego. Użyłam w tym celu patery, orzechów i mchu preparowanego z resztek moich zapasów. Na świeczki nakleiłam cyferki i voilá, pięć minut i świecznik gotowy :)
     Idąc za ciosem, ozdobiłam też okno w kuchni. Światło w oknie to symbol oczekiwania, więc staram się by w czasie adwentu okno było oświetlone. Do dekoracji użyłam patyków związanych w trójkąt/choinkę, całość ozdobiłam gałązką sosny. Do tego przymocowałam jeszcze dwa klimatyczne domki z papieru. Zamiast domków można użyć np. bombek lub innych dekoracji. Całość omotałam światełkami. Wieczorem wygląda to magicznie, tym bardziej, że dzisiaj spadł pierwszy śnieg, wprawdzie niewiele, ale to wystarczyło by dodać uroku tej dekoracji. Światełka już mam prawie w każdym kącie. Nawet stolik/kwietnik oplątałam lampkami, z których część umieściłam w ceramicznym domku.
Niby nic a jednak milej robi się w mieszkaniu.