sobota, 28 listopada 2015

Kalendarz i wieniec adwentowy

       Od jutra zaczynamy wielkie odliczanie. Długo zastanawiałam się nad formą tegorocznego kalendarza adwentowego. Głowę miałam pełną inspiracji z sieci aby w końcu zdecydować się na kalendarz z łakociami wiszącymi na gałęzi. Kolorystyka, oczywiście, ulubiona, nie narzucająca się czerń i biel. Na tle ściany cegiełkowej dobrze się prezentuje, a co najważniejsze, adresat kalendarza jest zachwycony i z niecierpliwością czeka na jutro:)




Wieniec zrobiłam bardzo prosty. Użyłam starej słomianej bazy muśniętej białą farbą, dodałam szyszki, gałązki cisu, świece, wstążki i gotowe









Zrobiłam jeszcze śnieżne świeczniki. Wykorzystałam w tym celu szklaneczki po jogurcie z Biedronki oraz sól. Lubię takie proste dekoracje



sobota, 21 listopada 2015

Mydło ręcznie robione

        Postanowiłam spróbować swoich sił przy wyrobie mydełek.  Pracowałam na gotowej transparentnej bazie plus barwniki i esencja zapachowa. Samo wykonanie mydełek nie jest trudne. Wystarczy rozpuścić bazę w kuchence mikrofalowej lub w piekarniku. Potem wystarczy dodać barwniki, zapach, dodatki i wlać do foremek. Trzeba przy tym działać dość szybko bo mydło tężeje.    
         Po tym doświadczeniu już wiem jaki efekt chciałabym uzyskać następnym razem, wiem jakich błędów nie popełniać, no i przede wszystkim jakie przygotować foremki. Na pewno następna baza będzie biała i na pewno będą mydełka peelingujące, bo takie wydają mi się najbardziej efektowne
i w moim stylu.
          Dzisiaj zrobiłam mydełka kawowe, kakaowe i herbaciane oraz transparentne gwiazdki.
Oto parę zdjęć z dzisiejszego "przecierania szlaku"









sobota, 14 listopada 2015

Metamorfoza szafy

      Moja szafa w sypialni wyglądała dość ponuro, więc postanowiłam ją odmienić. Jak wiecie, lubię działać szybko a ta metamorfoza zajęła mi niewiele czasu. Właściwie tyle co ugotowanie ... rosołu, bo w trakcie malowania trzeba było zrobić jeszcze obiad :)
      Nie miałam ciekawych uchwytów a zawsze fascynowały mnie we wnętrzach skandynawskich te skórzane. Wymyśliłam, że wykorzystam do nich stary pasek od spodni. Skórka była dość miękka, więc z przykręceniem nie było problemu.
      Długo myślałam nad kolorem szafy,  w końcu postawiłam na szary. Na tle białej ściany fajnie wygląda. Wystarczyło tylko odpowiednio wymieszać farbę akrylową białą z domieszką czarnej i oto efekt ( zdjęcia przy dzisiejszej pogodzie nie najlepsze ale coś tam widać)

przed

i po







czwartek, 12 listopada 2015

Tapeta

Brązowa ściana w dawnej sypialni, teraz w pokoju mojego dziecka, spędzała mi sen z powiek. Postanowiłam zmierzyć się z tym problemem. Gdy zobaczyłam z jaką lekkością podchodzi do tapetowania Joasia z bloga www.mylittlewhitehome.blogspot.com postanowiłam i ja spróbować. Kupiłam tapetę z motywem cegły. Taka właśnie wydała mi się odpowiednia do pokoju nastolatka. Tapetowanie zajęło mi pół dnia. Pracowało się super, a jedynym mankamentem była w moim przypadku konieczność dopasowywania wzoru. Z racji, że jestem raczej oszczędna, musiałam resztki tapety jakoś wykorzystać. Zrobiłam sobie "murek" w przedpokoju oraz w sypialni, gdzie trzeba było jakoś zakryć dawną tablicę kredową. Myślę, że zmiany wyszły fajnie i nieskromnie mówiąc jestem
z siebie zadowolona.

tak było dawniej


tu w trakcie pracy (białe pasy pomalowałam w miejscu łączeń tapety dla pewności,że brąz gdzieś się nie przebije)


i efekt końcowy








...i ze słoneczkiem :)












A na koniec chciałam Wam pokazać moje ostatnie rękodzieło. Zawsze podobała mi się forma łapaczy snów. Chciałam uzyskać efekt takiej lekkości, ulotności. Misterna koroneczka w środku to dzieło mojej zdolnej koleżanki z pracy


niedziela, 8 listopada 2015

Metamorfoza krzesła

     Dostałam w prezencie krzesło, które o mały włos skończyłoby jako materiał na opał. Już od pierwszego wejrzenia zachwycało. Wyobrażałam je sobie w różnych kolorach, jednak jak zwykle padło na biel. Miałam bardzo mało farby, czekać nie lubię, efekt muszę mieć natychmiast, wybrałam więc moją ulubioną metodę wcierania farby. Po wyschnięciu przetarłam brzegi papierem ściernym. Aby dodać mu stylu scandi zrobiłam też czarne skarpetki :)  Teraz  mam jedynie problem, gdzie je ustawić, bo chciałabym mieć je wszędzie. Nawet na balkonie fajnie się prezentuje. Ostatecznie jednak trafi do sypialni, tam pasuje najbardziej.

przed


po