sobota, 30 kwietnia 2016

Majówka

       Z racji weekendu majówkowego chciałabym wprowadzić Was w klimat bardziej sielski, dlatego przeniesiemy się dzisiaj na działkę. Ostatnio trochę się tu napracowałam. Między innymi pozbyłam się betonowych krawężników przy ścieżce. Teraz jest więcej przestrzeni, a kwiaty są bardziej widoczne. Marzy mi się ścieżka otulona skalniakami, lecz trochę to potrwa zanim rośliny się rozrosną.
        Dzisiaj dałam sobie trochę luzu, skosiłam tylko trawę, posiałam sałatę oraz dynie ozdobne, a potem mogłam już tylko delektować się kawą w mojej działkowej "porcelanie".
        Jakiś czas temu przerobiłam też leżak, który tu zastałam. Miał solidny szkielet, więc wystarczyło mu tylko wymienić płótno. Wcześniej było  (powiedzmy) białe, teraz jest ciemno szare. Ciężko było znależć w sieci odpowiedni materiał, ale w końcu trafiłam na taki w moim guście.
       Teraz pozostaje tylko poleżakować i oby pogoda była łaskawa :)




















sobota, 23 kwietnia 2016

Przemeblowanie

      W drodze prób i błędów przekonałam się, że w moim salonie istnieją tylko dwie opcje optymalnego ustawienia mebli. A wierzcie mi, że robiłam co mogłam, bo bardzo potrzebowałam czegoś nowego. Wyszło na to, że wróciłam do wersji poprzedniej. Zawsze to jakaś zmiana:) Wiem, że przydałby się nowy dywan. Moje poszukiwania trwają od bardzo długiego czasu, jednak nie mogę się na nic zdecydować. Lubię chłodne wnętrza, więc może jakieś odcienie szaroniebieskiego?
      Natomiast w sypialni odgruzowałam półkę z nadmiaru książek i bibelotów. Chciałam uzyskać efekt w miarę minimalistyczny, lekki, rozbielony, z czarnymi akcentami. Teraz niewielka sypialnia nabrała trochę oddechu.










Te "betonowe" świeczniki są do kupienia w Pepco :)









sobota, 16 kwietnia 2016

Akcent z nostalgią

      Choć lubię przedmioty z poprzedniej epoki to jednak w moim mieszkaniu jakoś ich nie widzę. Wydaje mi się, że na tak niewielkiej przestrzeni, gdzie każdy wolny skrawek miejsca jest na wagę złota mogłyby wprowadzić niezłe zamieszanie. W moim "działkowym" kredensie zastałam parę fajnych skorup rodem z PRL.  Te przedmioty coraz częściej pojawiają się w stylowych wnętrzach. Chciałabym kiedyś móc je odpowiednio wyeksponować. Póki co w moim mieszkaniu pojawił się mały akcent, a właściwie akcencik. Taki pojedynczy przedmiot sam w sobie wzbudza nostalgię i wspomnienia a jednocześnie właśnie jako akcent komponuje się z każdą stylizacją.
      Przywiozłam też z działki  kwitnące gałązki, które są tak piękne, że z powodzeniem mogłyby konkurować z najokazalszymi bukietami. Szkoda tylko, że te kwiatki są takie krótkotrwałe