sobota, 24 października 2015

Zamiana miejsc

   W czwartek planowałam sobie, jakie to zmiany wprowadzę w moich czterech kątach w najbliższych miesiącach. Mój syn zawsze marzył o większym pokoju i tak sobie planowaliśmy, że kiedyś będzie miał swój pokój w obecnej sypialni. W pewnym momencie wpadliśmy na szalony pomysł - na co mamy czekać, przecież można marzenia urzeczywistniać już, teraz!! No i zaczęło się. To było prawdziwe szaleństwo, kosztowało trochę nerwów i wysiłku, ale myślę, że było warto. Moje dziecko zyskało większy, słoneczny pokój, w którym bez problemu pomieści przyjaciół. A ja zawsze marzyłam o małej przytulnej sypialni, no i mam. Całość potrzebuje jeszcze pewnego udoskonalenia, ale to tylko drobiazgi. Dzisiaj wrzucam parę ujęć tak na gorąco











Na koniec pochwała sieciówek w których czasami coś ładnego można znaleźć. Tym razem miedziany koszyczek w Netto ( przeceniony , co mnie zdziwiło) i kubeczki sweterkowe w Biedronce :-) 






2 komentarze:

  1. Pięknie słońce wdziera się oknem do pokoju :) Przyjemnie tak powitać dzień!
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dlatego uwielbiam odsłonięte okna :) Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

      Usuń