niedziela, 5 października 2014

Wskoczyłam dzisiaj do Lidla i kupiłam dziwną roślinkę. To Kalocefalus. Zamiast liści ma delikatne srebrzyste pędy.Lubi słoneczne parapety, więc dla mnie idealnie. Wszystkie kwiatki, które stawiałam dotychczas na parapecie były wręcz spalane przez słońce. Mam nadzieję, że się utrzyma w tak ekstremalnych warunkach.
Nie mogłam się też oprzeć dyniom. Z dużej musiałam "wyrzeźbić" Creepera z gry komputerowej. Bardzo było mi szkoda wyrzucać jej wnętrzności, więc wykorzystałam je do kolejnej porcji konfitur pomarańczowych. Pestki po uprażeniu wykorzystam do sałatek.
A w międzyczasie dwie karteczki tak w biegu powstały.


















1 komentarz:

  1. jejkuuuuu... cudowności! na dodatek, jaka Ty zorganizowana jesteś :)

    OdpowiedzUsuń